W skrócie
Benchmark to punkt odniesienia dla Twoich liczb: średnia z branży, wyniki konkurencji albo Twoje własne dane sprzed kilku miesięcy. Bez niego nie wiesz, czy 3 procent zaangażowania to powód do dumy, czy do zmartwień.
Spis treści
Wynik sam w sobie nic nie znaczy. Dopiero zestawiony z czymś zaczyna coś mówić. Weźmy post z 3-procentowym zaangażowaniem: dla jednego konta to rekord, dla innego katastrofa. Takim „czymś” jest właśnie benchmark.
Skąd brać punkt odniesienia
- Twoje własne dane. Średnia z ostatnich kilkudziesięciu postów albo z poprzedniego kwartału. Najbardziej wiarygodna, bo dotyczy Twojej niszy i Twoich odbiorców.
- Konkurencja. Publiczne liczby kont podobnych do Twojego pod względem tematu i wielkości.
- Raporty branżowe. Zestawienia średnich przygotowywane przez narzędzia analityczne, agencje i same platformy.
Od czego zacząć
Od siebie. Spisz swój przeciętny zasięg, zaangażowanie i tempo wzrostu konta, a potem patrz, czy z miesiąca na miesiąc liczby rosną. Dane innych kont dorzuć dopiero później, żeby ocenić, czy Twoje tempo ma sens na tle rynku.
Przykład: młody barber, który ma 2500 fanów, zerka na dwa zakłady z sąsiednich dzielnic. Tamte mają o wiele wyższe wyświetlenia filmów. Barber nie rozpacza, tylko ogląda ich konta i widzi, że publikują krótkie przemiany „przed i po” trzy razy w tygodniu. To konkretny trop do przetestowania.
Gdzie benchmarki robią psikusa
- Wrzucanie wszystkich do jednego worka. W raportach giganty i małe konta tworzą jedną średnią, która nie pasuje do nikogo.
- Różne sposoby liczenia. Narzędzia definiują wskaźniki trochę inaczej, więc porównuj dane z tego samego źródła.
- Przeterminowane dane. Zachowania odbiorców zmieniają się szybko, więc patrz na datę raportu.
- Konkurent z podkręconymi liczbami. Jeśli zaangażowanie wygląda zbyt pięknie, zajrzyj w komentarze, bo często widać, że są puste.
Własny benchmark konkurencji w czterech krokach
- Wybierz od trzech do pięciu kont zbliżonych do Twojego.
- Notuj, ilu mają fanów i jak często coś wrzucają.
- Policz średnią reakcji pod ostatnimi dziesięcioma postami.
- Powtarzaj co kwartał i notuj różnice.
Kiedy benchmark przeszkadza
Gdy robisz z niego wyrocznię. Średnia w branży to 2 procent, ty masz 3, więc luz? Niekoniecznie, bo kwartał wcześniej mogłeś mieć 5. Masz 1 procent i dramat? Niekoniecznie, bo może Twoi klienci kupują rzadko, ale za duże pieniądze. Benchmark podpowiada kierunek, nie wystawia ocen.
Ustalcie to razem
Jeśli konto prowadzi kilka osób albo zlecasz to agencji, spiszcie wspólne punkty odniesienia w jednym dokumencie. Odświeżajcie go co kwartał. Wtedy rozmowa o sukcesie opiera się na liczbach, nie na odczuciach.
Najczęstsze pytania
Gdzie znaleźć benchmarki dla mojej branży?
W raportach narzędzi analitycznych, agencji marketingowych i platform reklamowych. Sprawdź, z kiedy jest zestawienie i jakie profile do niego wliczono.
Jak porównać swoje konto z konkurencją?
Wybierz kilka podobnych profili, zapisz ich częstotliwość publikacji i średnie reakcje, a potem przelicz zaangażowanie na liczbę obserwujących. Bierz pod uwagę tylko konta o zbliżonej wielkości.
Który benchmark jest najlepszy?
Własny. Dane branżowe i konkurencji traktuj jako uzupełnienie, bo dotyczą innych odbiorców i innych warunków.
Co to jest benchmark w marketingu?
To wzorzec lub średni wynik, z którym zestawiasz własne rezultaty, by ocenić, czy są dobre. Używa się go w reklamach, analityce i porównywaniu firm.
Zobacz też
Bądź pierwszą osobą, która oceni to hasło.


